Strona:Pisma wierszem i prozą Kajetana Węgierskiego.djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DO WĘGIERSKIEGO.
(Przez Bielawskiego.)
Quid me remursurum petis.
Horat.


Nieznałbym cię był, ale pioro cię wydało
Co z kiepska po węgiersku Woltera przybrało,
Żałuję jego losu że w tak godnym stroju
Pójdzie na papiloty ciemnego pokoju.[1]





ODPOWIEDŹ BIELAWSKIEMU.
(Węgierskiego.)

Żal mi mocno żem na twe zasłużył niełaski,
Adjutancie Buławy i Feba — Bielawski!
Wyrzucasz mi że myśli pobrałem z Woltera,
Niechce się tego zaprzeć moja Muza szczera.





DO MĘŻA ZALOTNICY.

Gdzie Żona krok obróci tyś jest zaraz za nią,
Nie tak półrocznie jagnię za matką baranią,
Nie tak kurczę za kwoką, ni z taka pilnością
Płatny lokaj za swoją spieszy się Jejmością.
Czegóż chcesz? czy jej słabej żądasz ustrzedz cnoty?
Bracie! dla większej twojej powiem ci zgryzoty

  1. Odnosi się zapewne do Listów, istotnie z Woltera „Epitres“ przerabianych.