Strona:Pisma VI (Aleksander Świętochowski).djvu/040

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kupujesz i kogo ci ten zacny handlarz sprzedaje. Ta młoda niewolnica jest żoną jednego z wodzów wyspy Melos, zniszczonej i wyrzniętej rękami waszego żołdactwa. Jam tej kobiety mąż i może ostatni syn ludu, który pod waszym barbarzyńskim mieczem zginął. Ją z dzieckiem uprowadził rabuś i sprzedał temu hodowcy niewolników, ja darowałem mu się sam, błagając, aby mi pozwolił resztę okropnych dni przeżyć z temi, którzy dla mnie na świecie zostali. Dziś ich tracę, bo naród ateński morduje teraz i sprzedaje braci. Ostatniej męczarni nie wytrwam — kup z dzieckiem matkę i wydrzyj ją haniebnym żądzom, które tu na nią czatują; mnie niechaj ten postronek z waszego okrucieństwa wyzwoli! (zaciska pętlicę na szyi i pada pod nogi Plutoforosowi) Bogi, przebaczcie!...
Plutoforos (oderwawszy mu ręce i zdjąwszy postronek). Czekaj, szalony — żyć będziesz... (do Trofosa) Trzynaście min za całą rodzinę.
Kriton. I pół...
Plutoforos. Czternaście...
Kriton. I pół...
Linos (do Plutoforosa). Posiadam jeszcze kilka — na twoje rozkazy.
Kriton. Nie mam więcej.
Plutoforos. (do Melity i Polosa). Kupiłem was i wobec tu przytomnych wyswobadzam. Jesteście wolni...
Melita (rzucając mu się do nóg). Ojcze nasz...