Strona:Pisarze polscy.djvu/024

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dewszystko ukochał, zrozumiał i mistrzowsko odtworzył. Jak wszechodradzająca się ziemia, jego siła twórcza jest rozległa, szeroka i nieokiełzana. Tworzenie jego lekkie, żywiołowe, nie dbające o plan, o rozmiary, byle dać tylko ujście wezbranej i rozigranej swej potędze. Nie liczy postaci, które stworzył, ani o losy stworzonych i nakreślonych dba dalej. Dba tylko o to, aby istotnie żyły, aby stanęły nam przed oczami samodzielne i wyodrębnione. Twórczość Reymonta ma w sobie cechy czynności odruchowych; niekontrolowanych wysiłkiem świadomości. W braku hamującej refleksyi leży również jeden z warunków jego niewyczerpanej, niezwykłej płodności. Nikt tak jak on nie czerpie wprost z żywego, tętniącego świata. Tak jak w Żeromskim, choć zupełnie z innej strony, chwila dzisiejsza z jej życiem splątanem a wszechmocnem odbija się w nim jaskrawo. Jest w najwyższym stopniu dziecięciem swego czasu. Jego lot artystyczny jest niejako równoważnikiem piętrzącej się z zewnątrz fali życia. I dlatego tak kusi go powieść społeczna: »Ziemia obiecana«: synteza tworzenia się miast; »Chłopi«: historya współczesna wsi naszej. Niezmierna potęga naszego zbiorowego życia, która u Żeromskiego streszcza się w wiecznie czujnym i nieuśpionym zmyśle etycznym, u Reymonta przejawia się bezpośrednio, amoralnie, w samej sile i różnokształtności jego objawów. W objektywnem przedstawieniu zjawiska samego w sobie leży potężna, oszałamiająca, lecz zato mniej może trwała siła takich obrazków, jak »Śmierć« lub »Tomek Baran«. Mało dzieł w ponurej grozie