Strona:Pilot św. Teresy.djvu/064

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mu to przyjemności. Wyszukał sobie w jakiejś komórce wśród zakurzonych książek starą, zniszczoną pelerynę i natychmiast pośpieszył z nią do przełożonego z prośbą, aby mu ją wolno było nosić zamiast nowej. Półśrodków nie uznaje, a motywy czerpie z „Dziejów Duszy”. Powtarza słowa patronki:
„Chciałabym tak jak Ty, mój najmilszy Oblubieńcze, być biczowaną, ukrzyżowaną. Chciałabym, jak św. Jan być zanurzoną we wrzącym oleju, a jak św. Ignacy z Antjochji zostać poszarpaną zębami zwierząt, aby być znalezioną czystym chlebem Bożym. Wespół z św. Agnieszką i św. Cecylją poddać szyję pod miecz katowski, lub jak Dziewica Orleańska na stosie płonącym umierać z Najśw. Imieniem Jezus na ustach.”


SPEŁNIENIE MARZEŃ


We wrześniu 1920 r. Bourjade był na ćwiczeniach wojskowych w Châteauroux. Tam ostatni raz lata. Z terenu wojskowego poleciał do Issoudun, gdzie wylądował. Mimo, że regulamin wojskowy surowo zabraniał zabierania na aparaty osób nienależących do armji, czy do