Strona:Pilot św. Teresy.djvu/036

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wodów mogłaby dostarczyć i nasza armja. Nie trzeba tedy przypuszczać, że zaniedbywanie się Bourjade'a w czasie służby wojskowej miało źródło w jego religijnym poglądzie na świat i wynikającej stąd niechęci do broni. Rozumie się, jak wszyscy, tak i on uważał służbę wojskową za „malum necessarium”, a wojnę za tragedję i nieszczęście. Wojsko mu nie imponowało, nie pociągało go, duszy jego w ograniczeniu regulaminowem było zbyt ciasno, czemu nie można się dziwić.
Jednakże, jak to wkrótce zobaczymy, walczył mężnie z prawdziwą pogardą śmierci, a gdy mu przyjaciela zabito, potrafił się za niego mścić.
Czemże tedy wytłumaczyć te sprzeczności?
Bourjade nie znosił karności, narzuconej zgóry, ponieważ był samotnikiem, anachoretą z urodzenia.
Dlatego mógł być bohaterskim rycerzem, ale nigdy żołnierzem.

WOJNA


Po odbyciu służby wojskowej Bourjade wrócił do Fryburga, do nowicjatu, pewien, iż teraz już bez przeszkód będzie się mógł oddać praktykom religijnym, pracy i nauce. Pracował