Strona:Pieśni Kabira.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tach rozlega się muzyka miłości.
Tam płonie miljon świeczników, miljon słońc i miljon księżyców. Tam bębny huczą i Miłujący w tańcu się kołysze.
Tam pieśni kochania dźwięczą i jasność się leje niby rzęsista ulewa.
I w ekstazie tonie wielbiciel, kosztując nektaru.
Spoglądaj na życie i śmierć: życie i śmierć to jedno.
Prawa dłoń i lewa dłoń — czemże się różnią?
Kabir powiada: „Tam mędrzec