Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Nie byłam przy tym badaniu, lecz domyślam się, że tak się odbywa: doktór ma w pudełeczku małe karteczki a na każdej napisaną nazwę choroby. Wszystkie choroby jakie są na świecie. I patrzy na mocz pod światło. Potem zamyka oczy i wyciąga jedną karteczkę z pudełka. Otwiera oczy i odczytuje nazwę choroby. I pisze receptę. Znamy te recepty w całym powiecie: potrochu wszystkie środki jakie są w aptece, niekoniecznie nawet po alfabecie spisane. Lekarstwo kosztuje 30 albo 40 zł. Chłop sprzedaje prosiaka. Bo na „japtekę“ pieniądze muszą się znaleźć. Będzie chwalił doktora, że drogie lekarstwo przepisał. Będą go popierały apteki. Będzie najsławniejszym lekarzem w powiecie.


Dziwna potrawa.
Rp. Amidopyrini 
 1.0
Natrii aethyl phemylbarbiturici 
 0.75
Natri hydrobromati 
 10.0
Sol. arsen. Fowleri 
 2.0
Tr. digitalis 
 1.0
Tr. belladonnae 
 0.5
Tr. strychni 
 1.5
Tr. valerianae 
 5.0
Succi liquiritiae 
 7.5
Syr. kali sulfoquajacolici
H2
 ad 200.
M.

Sposób życia: 2 — 3 razy dziennie ½ — 1 łyżki stołowej.

Trochę miodu z pieprzem i masłem, śledź z rodzynkami i bitą śmietaną do tego solona konfitura.
Nie ma na świecie kucharki, któraby zmieszała artykuły spożywcze, tylko dlatego, że stoją obok siebie w kredensie. Nie ma człowieka, któryby zjadł tę potrawę.
Ale może istnieć lekarz, który zmiesza różne środki, tylko dlatego, że stoją obok siebie na półce aptecznej. Może istnieć aptekarz, który tę mieszaninę sporządzi i sprzeda. Może istnieć pacjent, który ją wypije. Który za nią chętnie zapłaci.
Może się zdarzyć, że autor takich recept ma dużą praktykę. Jest najsławniejszym lekarzem w promieniu kilkudziesięciu kilometrów.


Apteki.

Z różnymi częściami ciała ma lekarz prowincjonalny do czynienia. Dlatego jest nazwany omnibusem.
Więc przyszedł pacjent z okiem. Prywatny, gospodarz wiejski. Oko zniszczone, zmienione w niekształtną bliznę. Prawdopodobnie miał wrzód na rogówce. Od trzech tygodni głowa go bardzo bolała. Z dnia na dzień