Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/275

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Złota broda.




Nad dąbrową orzeł leci,
By pod słońcem wicher gnać,
A kozaka duma nieci
Starą piosnkę sobie piać.

Lecz on synem niw stepowych,
To i bardzo mało zna;
A przy źródłach wód dnieprowych
Tylko z koniem w polu gra.

Z bystrym okiem w całéj sile
Łuk na wrogów swoich spiąć;
A po czatach na mogile
Dla swéj lubéj pieśnią tchnąć.

Atamany nasze znają
Nasze serce i nasz miecz;
Gdy im nasi sprawę zdają,
To wnet całą pojmą rzecz.

Daruj! daruj, synu laszy!
W naszéj ziemi inszy świat;
O rodzinie wiem ja waszéj
A wiem jeszcze z dawnych lat.