Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/235

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    Pożegnanie Maryi Stuart.




    Żegnaj czarowna Francyi kraino!
    Za chwilę szczęścia składam ci dzięki;
    One w pamięci méj nieprzeminą,
    To pożegnanie — to skonu jęki.

    Drugą ojczyznę widziałam w tobie;
    Wygnana już cię nie ujrzę wcale.
    Pamiętaj o téj, która w żałobie
    Za tobą tęskne rozwodzi żale.
    Oto wiatr powstał, silnie dmie w żagle;
    Próżne me modły, bo pan nad pany
    Niechce, żeby mię wróciły nagle
    Na brzeg wzburzone morza bałwany.
    Żegnaj i t. d.

    Kiedy mię ujrzał lud ulubiony
    Z skronią, przybraną lilii kwiatami,
    Więcej się cieszył blaskiem korony
    Niżeli wiosny mojéj wdziękami.
    Próżno mię czeka cześć, uwielbienie,
    Między szkotami tam ponuremi.
    Jeżelim tronu miała pragnienie,
    To by francuskiéj panować ziemi.
    Żegnaj i t. d.