Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/065

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


II.

Apoteoza artysty.

Dramat w jednym akcie.
PL Z obcego Parnasu (antologia) page0064a.jpg


(Wspaniała galerya; obrazy wszystkich szkół wiszą w szerokich złotych ramach. Mnóstwo osób chodzi po sali i przygląda się obrazom. Z jednéj strony siedzi uczeń, zajęty kopiowaniem).


Uczeń (wstaje, kładzie pędzel i paletę, i staje za krzesłem).

Już tyle czasu po dniach całych siedzę!
A tak mi tęskno!... Choć ciągle się biedzę,
Jednakże rady nie mogę dać sobie,
I wiem zaledwie czego chcę, co robię!
Kontur w kwadratach... Spełniam mistrza radę,
W sposób wskazany wszędzie barwy kładę,
I wszystko robię jak na pierwowzorze;