Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Boć stąd każdy, wzniósłszy czoło,
Wesół wraca do swej pracy,
Jako rankiem, gdy się tłumnie
Rozlatują z lasu ptacy.

Więc sny błogie snuj tu bracie,
Nowe pieśni twórz, marzenia,
W księdze twoich wspomnień czytaj,
Lecz nie szukaj zapomnienia.