Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z TEGOŻ ZBIORKU.

Smutek myśl naszą mroczy, z niej wyplenia
Złudne miraże, urojone światy,
Rozkoszne wonie i barw świetność
Na lśniące szrony i lodowe kwiaty.

Łza w smutku — deszczyk ciepły to wiosenny,
Co w skrzepłej glebie nowe życie nieci;
Nie daje myśli zapaść w letarg senny
I wypleniony znowu łan jej kwieci.