Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z TEGOŻ ZBIORKU.

Zbudziła rosa w pączku kwiatek mały,
Co drzemiąc, pragnął ujrzeć promień słońca;
Duch twój młodzieńczy zbudził ideały
Czyste, świetlane, pełne żądz bez końca.

Gdy rankiem słońce ogrzewało kwiaty,
Ów mały kwiatek słabą główkę kłonił,
Gdy ideałów burzono ci światy,
Nad ich utratą tyś łzy gorzkie ronił.

O czem kwiat marzył, to się wkrótce stało,
Zwiądł, pocałunkiem słońca upojony;
Ty, gdy ci życie trud w udziale dało,
Gdy sny twe pierzchły, padłeś uznojony.