Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z CYKLU: „KWIATY CMENTARNE.“

Cisza, jak przed świętem w polu,
Tylko wóz po grudzie dzwoni.
Tu, wśród mogił stary grabarz
Kopiąc, głowę na dół kłoni,
— Pójdź no, starcze, powiedz, w którym
Mój przyjaciel leży grobie?
— Czem był? — Czemże? — Był człowiekiem.
— A po jakiej zmarł chorobie?
— Pękło serce zawiedzione
Z bólu... Żal go zmógł w rozłące...
— Próżno szukać, boć tych u nas
Liczym, panie, na tysiące.