Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/108

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
WIŚLANKA

Czyli wiesz? Czyli wiesz?
Że ona utoczy krwie
komu chce;
że na Słońcu będzie stać,
włosy z głowy będzie rwać..
Hej ha hej,
nie trza było wianka brać.

CHÓR

Hej, ha, hej,
nie trza było wianka brać!

KOŹLEC

Coś się żachnął, — dłoń kalecza,
coś po sobie szuka,
ciężki łeb z topieli dźwiga,
ręka skrzepła...

MARTWICA

Nie masz miecza.

RUSAŁKA

Za mój wianek, za mój wianek,
za tę moją kwietną nać,
nad topielą będziesz stać.
Ona z falą het popłynie. — —
Nie trza było wianka brać...

CHÓR

Nie trza było wianka brać.

MARTWICA

Byście ziarn z mej torby wzieli
i posiali w zagon haj;