Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/027

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


uroku, pogodnych i szczerych. Fantazyę jego twórczą nęcił step, swobodne życie koczownika, walki kozacze, polskie średniowiecze, jak nazwał niegdyś w liście Krasiński wiek XVII. Tu jego uczucie patryotyczne znajdowało najlepszą dla siebie oprawę w opisowości. Ale do wywołanych z dali czasów rycerzy przyłączył się wkrótce orszak bliższych nam dniami bohaterów sprawy, zmartwychwstali różni jej męczennicy, którym nieśmiertelność nie otoczyła aureolą czoła, ale którzy też byli dłutami, jakiemi los rzeźbił dzieje tego kraju.
Wszelako wszystkie jego opowiadania, czy „Ksiądz gwardyan Kobylański“, który broń w lochach klasztornych chowa i z ludem od warsztatu pierwszy Krzemieniec do walki budzi, czy wzorowany na Polu „Chart Watażki“, czy na Malczewskim „Chorąży“, a nawet najlepsi ze wszystkich „Łużeccy“ z silną i podniosłą apostrofą na początku i z piękną postacią ks. Gaudentego, jakiegoś dalekiego krewnego ks. Mar-