Strona:PL Wedekind - Przebudzenie się wiosny.djvu/025

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wiedząc o niej. Kiedyś znajdę ją niespodzianie. Spojrzę zmęczonem okiem.... Gdyby było niezbędnie potrzebne, na marginesie dodaj rysunki.

MELCHJOR.

Jesteś jak dziewczyna. — Zresztą jak chcesz! Będzie to wcale interesująca robota... Jeszcze jedno pytanie Maurycy.

MAURYCY.

Hm?

MELCHJOR.

Czyś ty już kiedy widział dziewczynę?

MAURYCY.

Tak!

MELCHJOR.

Ale czy dokładnie?

MAURYCY.

Najzupełniej. —

MELCHJOR.

Ja bowiem widziałem! — Wobec tego zbyteczne będą ilustracje.

MAURYCY.

Było to podczas święta strzeleckiego w anatomicznem muzeum. Gdyby się to