Strona:PL Wassermann Jakób - Ewa.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


2.

Crammon dowiedział się gdzie był Krystjan w czasie dziewiczego wieczoru Judyty, oraz kto mu towarzyszył. Szofer wygadał się, a powodowany braterską troskliwością, Crammon zarządził dochodzenie, które potwierdziło niepewne pogłoski dochodzące do Wahnschaffeburga.
Pewnego dnia gdy byli razem w Christiansruh wszedł Crammon do gabinetu Krystjana i rzekł:
— Nie mogę milczeć dłużej. Dręczy mnie troska. Wstydź się Krystjanie swej skrytości. Bratasz się ze zbiegami, buntownikami, bombiarzami i przewracasz w głowach biednemu, niewinnemu ludowi szaleńczą hojnością swoją.
Krystjan uśmiechnął się w milczeniu.
— Jakże możesz siebie tak narażać! — wykrzyknął Crammon — rodzinę swą i przyjaciół! Słówko w zaufaniu, drogi mój. Mylisz się grubo sądząc, że wyzwoliłeś z niedoli tę kobietę, do której cię zawlókł rosyjski desperado. To złudzenie mogę, na szczęście rozwiać.
— Czy wiesz co o niej? — spytał Krystjan przedziwnie obojętnym tonem i z niewzruszonym wyrazem twarzy.
Crammon nadął się i jął opowiadać soczyście i szczegółowo:
— Tak jest. Wdałem się nawet w pertraktacje z świetną policją, szczędząc ci nieprzyjemności. Chciano tę kobietę aresztować i pieniądze wziąć w depozyt. Temu zdołałem na szczęście zapobiec. Chociaż bowiem mam przekonanie, że w państwie winien panować ład i porządek, to nie uważam za pożądane, by władze wtykały nos w nasze sprawy prywatne. Ma obowiązek