Strona:PL Władysław Orkan-Poezje Zebrane tom 2.pdf/70

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


GDYBYM BYŁ SERCEM DZWONU...

Gdybym był sercem dzwonu,
Co z głębi mogił wybucha,
Wołałbym całym spiżem tonu:
Prostujcie ducha!
 
Ognijcie wolę! Tężcie słuch        5
Na czasy, które wichrem pędzą —
Albowiem górą przejdzie ruch
Nad ducha niską nędzą.
 
Z ruin bezruchu, z padłych baszt,
Co mają jedną wolę: trwania,        10
Podnieście myśli czujnej maszt —
Oto Ląd polski się wyłania!
 
Widny już lackich dziedzin kraj,
Widne bużańskie brzegi —
Od Niemna jedna wiedzie staj        15
Po Tatr wysokie śniegi.
 
Chrobry te ziemie mieczem skuł,
Śmiały wyrąbał granice,