Strona:PL Władysław Orkan-Poezje Zebrane tom 2.pdf/68

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DO TYMONA

Tymonie, gdy nie jesteś jak krwiopijny sokół
Ani sposobion cale, jak uśmiercać wrogi,
Jakoż Ci żyć w tym czasie, gdy wszystko naokół
Pobrzęk wydaje srogi.
 
Sztukę uprawiać pragniesz... śmiech zaiste!        5
Dziś mówi się jedynie o wojennej sztuce,
Dziś stwarza się wartości żywe, oczywiste:
Broń, żołnierskie onuce.
 
Oto przyjaciel, który wonną sztuki nardą
Skrapiał ongi swój sztywny, chimeryczny kołnierz,        10
Spotkawszy Cię w ulicy, rąbnie mową twardą —
Okrutnie srogi żołnierz!
 
Zejdziesz mu, zlękły, skromnie z trotuaru,
Schronisz się w swoim wstydzie do bliskiej kawiarni,
A tam pełno naokół wojennego gwaru —        15
Kelnerzy militarni!