Strona:PL Władysław Orkan-Poezje Zebrane tom 2.pdf/250

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NIE-BAJKA

Jeden język — jedna wiara
Łączy polski naród —
A rozłącza — niby kara —
Straszny waśni zaród.

Tyle partyj, że i trudno        5
Wszystkie porachować...
A wszystkie się kłócą o to,
Jak trzeba pracować.

Oj, doprawdy — Niemiec oczy
Łatwo zamydli nam —
Patrząc na to — pewną gadkę
Sobie przypominam:

Wyszli chłopi kosić żyto —
Ale trudna rada:
15 Z której strony kośbę zacząć?
Każdy swoje gada.

Od słów przyszło wnet do bitki,
Z pięści szło na noże...