Strona:PL Władysław Orkan-Poezje Zebrane tom 2.pdf/249

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Na cmentarzu — pod cyprysu cieniem
Drugie serce — spalone cierpieniem,
Rozsypało się dla niej w popioły —
Niech go strzegą cmentarne anioły!...

Lata, wiosny — mijają przelotne,        25
Szczęście jasnym blaskiem się uśmiecha...
I Alinka śmieje się po wiośnie,
I spojrzenia rozrzuca zalotne —
Serce zimne - lecz uśmiec — pociecha,
Wabi roje motyli — miłośnie...        30

Lecz jak kwiaty wiośniane więdnieją —
I zostają łodygi — szkielety...
Tak jednaką światową koleją
Nikną blaski szczęśliwej kobiety...
Nie pomogą bielidła — ni roże!        35
............
Nieraz marząc, westchnęła: „Mój Boże!
Wspomnieniami samymi żyć smutno!“ —
Pragnie wrócić na drogę pokutną —
Wiosnę wrócić: Za późno — niestety!...