Strona:PL Teodor Jeske-Choiński-Dokąd żydzi dążą.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


się do tronów, usiłując wpływać na władzę. To samo działo się w wiekach średnich i później. Gdzie się tylko dało, uprawiali handel pieniędzmi (lichwa), dzierżawili myta, podatki, zaglądali do kieszeni rządów. W czasach najnowszych nakazali im ich wodzowie nabywać jak najwięcej ziemi, aby przez ziemię zawładnąć krajem. Urodzeni kupcy zrozumieli, że ziemia pozostanie zawsze żelaznym, długowiecznym majątkiem, że jest żywicielką człowieka, jego matką. Fabryka, bank, sklep mogą runąć w burzach spekulacyi, co się często zdarza, a ziemia trwa, jeśli właściciel nie roztrwoni jej bezmyślnie. Zwąchawszy to, rzucili się żydzi na ziemię tych krajów, w których warunki sprzyjały ich zamiarom. Głównie, jak dotąd, w Galicyi, na Węgrzech i w Rumunii. Ta pogoń za własnością ziemską nie wstrzymuje ich jednak od handlu. „Wszelki handel, połączony ze spekulacyą i wypływającemi korzyściami, nie powinien wychodzić z rąk naszych — napomniał ich mądry rabin — bo to przecież, że tak powiem, jest urodzonem prawem żydów. Żydzi powinni stanąć na czele wszelkich towarzystw spekulacyjnych, nie narażając się jednak na żadne niebezpieczeństwo, jakie mogłoby powstać z nadużycia praw krajowych, które przy pomocy swojej przebiegłości powinni zręcznie omijać“.
Stare dzieje przypomniał mądry rabin swojemu narodowi: przebiegłego, chytrego handlu i wszelkich możliwych sztuczek w stosunkach z innowier-