Strona:PL Teodor Jeske-Choiński-Dokąd żydzi dążą.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ły się w rząd żydowski. Rabin Jochanan ustanowił w Jabne (Jamnia) „Synedrion“ (czyli naczelną radę) i Bet-Din (czyli najwyższy sąd). Obawiając się, aby się żydzi, rozproszeni po wszem świecie, pozbawieni swojej świątyni, nie zmieszali z innymi narodami, uczył, że, aby zostać żydem, nie potrzeba koniecznie modlić się w świątyni Jerozolimskiej, że żydem można być wszędzie, gdziekolwiek się było, byleby się zachowywało w duszy Stary Zakon.
Naczelnika „Synedrionu“ (rady państwa) nazwali żydzi „nasim“, czyli księciem, a Rzymianie „patryarchą“.
Rząd żydowski nie ukrywał się aż do roku 30 i 500 po Chr., był jawnym w patryarchatach palestyńskim i babilońskim, zmieniając kilka razy swoje siedlisko.
Dobre jednak czasy skończyły się dla Żydów. Innowiercy, zmiarkowawszy dokąd ich rząd dąży, zaczęli patrzeć na nich zezem, przestali im ufać. Więc trzeba się było ukryć przed kontrolą podejrzliwych „gojów“.
Gdzie się rząd żydowski ukrywał po roku 500 po Chr., trudno wiedzieć. Zaszywał się prawdopodobnie w tych państwach, w których nieprzeszkadzano mu w jego tajnej robocie przez pewien czas. Z Palestyny i Babilonu przeniósł się może do Hiszpanii, z Hiszpanii do Frankonii, z Frankonii do Germanii, z Germanii do Niderlandów, z Niderlandów do Turcyi, z Turcyi do Polski. Wiadomo, że