Przejdź do zawartości

Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/499

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Choć wiesz to dobrze, przypomnieć ci chciałem;
       1540 Lecz już, bo naglą znakami mnie bogi,
Idźmy na miejsce, już dosyć tej zwłoki!
Za mną, o dziatki, ja wskażę dziś drogi,
Jak wyście dotąd wodziły me kroki.
Idźcie i dzisiaj odstąpcie od boku,
       1545 Niech sam odnajdę grób święty wśród pola,
Gdzie złożę ciało z przeznaczeń wyroku.
Tu więc, tak tutaj, tu pędzi mnie wola
Hermesa wodza i Pani podziemnej.
 Światło nieświetlne, ty byłeś i mojem
       1550 Niegdyś; dziś rzucasz ostatnie promienie
Na moje ciało. Bo idę ze znojem,
By kres żywota w Hadesu już cienie
Dzisiaj zanurzyć. Więc szczęścia, o książę,
Twej ziemi, druhom, wypraszam i tobie,
       1555 A z waszem szczęściem niech pamięć się zwiąże
O tym, co umarł i tutaj legł w grobie.

CHÓR.

       1557—1578  Jeżeli ciebie, Panią niewidzialną
 I cieniów władco, Hadesie, Hadesie
 Uczcić się godzi modlitwą błagalną,
 Duch mój tę prośbę zaniesie:
 Aby ten człowiek bez cierpień i trwogi
 W przybytek Styxu i umarłych błonie,
 Co wszystko chłonie,
 Dokonał drogi.
 Że tyle cierpień bez winy weń godzi,
 Niech mu to bóstwo nagrodzi!

 Podziemne dziewy, was wzywam i zwierza,
 Co u wszechchłonnych podwoi