Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/203

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kiedy nie wiecie, że nie u krawędzi,
       1330 Lecz w samym złego jesteście odmęcie.
I gdybym ja się nie znalazł na straży
Przy tych podwojach, to wasze zamysły
Przed ciałem w tych by znalazły się progach;
Lecz ma przezorność was przed tem ustrzegła.
       1335 Teraz więc długich niechając już gadań
I tych wybuchów radości zbyt głośnych
Wejdźcie do wnętrza, bo złą w takich razach
Zwłoka i raźnie się sprawić należy.

ORESTES.

Cóż więc zastanę wstępując do wnętrza?

PEDAGOG.

       1340 Wszystko w porządku, bo nikt cię tam nie zna.

ORESTES.

Rzekłeś, żem umarł, jak rzec należało?

PEDAGOG.

Wiedz, żeś w ich myśli Hadesu mieszkańcem.

ORESTES.

Czyż się tem cieszą? lub jakie ich mowy?

PEDAGOG.

Po czynie powiem; na razie tam wszystko
       1345 Po myśli, nawet co mniej jest po myśli.

ELEKTRA.

Któż to, o bracie? objaśń mnie na bogów.

ORESTES.

Czyż nie zgadujesz?