Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/142

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


15 
Jako ty o każdym, kto cię prosi, radzisz,

A jak, z dróg przepaści zwiodszy, złości gładzisz.

Jestem jednym z onych, co się ciebie boją,
I chęć mam zgadzać się z świętą wolą twoją;
Miłosierdziem twojem gdyż ziemia opływa;

20 
Ukaż twe przybytki duszy, co cię wzywa.



CXXIV.
Przed przyjęciem najświętszego sakramentu ciała pańskiego.

Panie nad pany, ojcze wszech lutości
Do stołu syna twego w tej nizkości
Idę, ciałem z krwią jego posilony
Chcąc być a pragnąc pociech, utrapiony.

Idę do dawce żywota, schorzały.

Nieczysty do wód łaski zawżdy trwały,
Ślepy, do światła wieczystej jasności,
Nagi, potrzebny, do pana wszech włości.

Proszę twej tedy łaski nieskończony,

10 
Bym był z choroby swojej uzdrowiony,

Oczyść z brzydkości, oczyść mą ślepotę,
Ubogać nędzę, skryj nagą prostotę,

Bym anielskiego pana, królujących
Rozkażyciela i sprawcę władnących,

15 
Z tą uczciwością, skruchą i miłością,

Wiarą, pokorą przyjął i czystością,

Z tą wolą w sercu mocno utwierdzoną.
Że potem nie ma chęć być złością lżoną;
Zaczem duszy mej skąd by się twierdziło

20 
Zdrowie i codzień pewniejszeby było.