Strona:PL Puszkin Aleksander - Eugeniusz Oniegin.djvu/89

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

»Kogoś ubóstwił w odzie swojej?
»Którąś uwiecznił przez swój rym?!«
— Nikogo, bracia, ach, na Boga!
Ucichł miłości szał i trwoga...
Kto burzy uczuć spłacił dług, —
Szczęśliw, gdy z nią połączyć mógł
Gorączkę rymów: On podwoił
Szaleństw poezyi święty żar
I Petrarkowy wznowił czar
I sławą — serca ból ukoił!...
Ja, gdy mnie uczuć porwał wir,
Zgłupiałem i nie tknąłem lir...


LIX.

Gdy miłość znikła, Muza — blizka,
Rozwiewa się mej myśli mrok,
Natchnienia źródło w sercu tryska
Płynie czarownych dźwięków tok...
Piszę... przestaje tęsknić dusza...
Pióro rysować nie przymusza
Obok przerwanej pieśni słów
Kobiecych nóżek, albo głów...
Zagasły popiół nie rozpłonie;
Nie płaczę już, choć tęsknię rad...
Lecz wkrótce, wkrótce, burzy ślad
W głębinach duszy mej zatonie.
Poemat pisać znajdę chęć...
Pieśni najmniej dwadzieścia pięć!