Strona:PL Platon - Biesiada.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nej nie utworzył?[1] A dalej, ażeby owi zacni sofiści, jak naprzykład słynny Prodikus, [2] popisali w prozie pochwały Heraklesa i innych mężów — chociaż to jest mniej dziwnem, natrafiłem jednak na jedną książkę, w której była nadzwyczajna pochwała soli z powodu jej użyteczności, innych także tego rodzaju przedmiotów możesz znaleść liczne pochwały — żeby więc na takie rzeczy łożono wiele starania, Erosa zaś żeby nikt z ludzi nie odważył się do dzisiejszego dnia godnie opiewać, lecz żeby tak zupełnie został zaniedbany tak potężny bóg!? — Mojem zdaniem Fedrus ma co do tego zupełną słuszność. Pragnę więc z jednej strony jemu wyświadczyć usługę i zrobić przyjemność, z drugiej strony sądzę, że nam zebranym godzi się w obecnej chwili uczcić tego boga. Jeżeli się zatem ze mną zgadzacie, to możemy mieć dostateczną treść dla naszej zabawy przez rozmowy. Moje mianowicie zdanie jest takie, że zaczynając od prawej ręki każdy z nas powinien wypowiedzieć mowę pochwalną na cześć Erosa, jak może najlepszą. Fedrus zaś rozpocząć, ponieważ zajmuje pierwsze miejsce u nadto jest twórcą wniosku.
Nikt Eryxymachu, rzekł na to Sokrates, nie będzie przeciw tobie głosował, ani bowiem ja, który nie przypisuję sobie wiedzy w niczem innem oprócz w spoiwach miłości, nie mógłbym się sprzeciwiać, ani prawdopodobnie Agaton i Pauzaniasz, ani z pewnością Arystofanes, którego całe zajęcie obraca się około Dyonizusa i Afrodyty, ani żaden z tych, których tutaj widzę. Oczywiście my, którzy ostatnie zajmujemy miejsca, najgorzej na tem wejdziemy, zadowolimy się jednak, jeżeli poprzednicy wypowiedzą dobre i piękne mowy. Niech zatem szczęśliwie zaczyna Fedrus i niech wielbi Erosa.

Na to zgodzili się także wszyscy inni i żądali tego samego, czego Sokrates. Wszystkiego atoli, co każdy z nich mówił, nie przypominał sobie już dobrze Arystodem, ani leż ja tego wszystkiego, co on mi opowiadał, które jednak szczegóły i których mężów

  1. Przesada, bo znane były powszechnie Sofoklesa Ant. 781 sequ. i Eurypidesa Hippol. 528.
  2. Z wyspy Keos, sofista, twórca synonimiki. Miewał wykłady zachęcające słuchaczy do życia moralnego. Jednę taką jego powieść o Heraklesie na rozstajnej drodze przytacza Xenefon we wspomnieniach o Sokratesie. Tłómaczenie polskie Em. Konopczyńskiego Warszawa 1896. p. 59. Wywarł wielki wpływ na styl pisarzy z czasów wojny peloponeskiej. (K. Sittl: Geschichte der griech. Literatur II. Th. p. 26. i nast).