Strona:PL Pisma Henryka Sienkiewicza t.35.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—  173  —

maite inne zataczały coraz szersze kręgi. Chrystyanizm szerzył się z tak niepojętą szybkością, że w kilkanaście lat później, gdy wybuchło pierwsze prześladowanie, okazało się, że w samem mieście jest jego wyznawców »multitudo ingens» — mnóstwo niezmierne. Szczególnie kobiety szukały, o coby mogły zaczepić serce i duszę. Za kobietami szli mężczyzni a przedewszystkiem ludzie uciskani i nieszczęśliwi. Religia urzędowa jęła się kurczyć i kostnieć. Ceremonie państwowe stawały się coraz bardziej martwemi; próchniało jedno z głównych wiązadeł; państwu poczęło grozić niebezpieczeństwo.
Czy wobec tego wysocy urzędnicy nie powinni byli zwracać pilnej uwagi na wszelkie nowe nauki, badać, co w nich jest, i zastanawiać się nad tem, która w powszechnem życiu może najgłębsze zmiany wprowadzić? — Zdaje się, że tak.
Tymczasem za czasów Galiona chrystyanizm zalewał już świat jak powódź — a jednak Galion nie zwrócił uwagi na wielkiego apostoła.
Que les gens d’esprit ont parfois peu de prévoyance! — woła Renan — i dziwi się temu. Anatol France nie. Przeciwnie, wzrusza ramionami razem z Galionem. Coby mogli sobie powiedzieć i jak się porozumieć ze sobą ten ogładzony, wykwintny i umiarkowanie sceptyczny prokonsul w białej todze i ów fanatyczny, mały, brzydki Zydowin, o kręconych włosach i czerwonych oczach,