Strona:PL Pisma Henryka Sienkiewicza t.35.djvu/151

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


listrzy. Mieli nadzwyczaj twarde serca i jasny, praktyczny rozum. Natomiast brakło im zdolności do uniesień, brakło wrażliwości duszy i wyobraźni. Chwycić się czegoś z zapałem, przeczuć przyszłość, mieć jej widzenie i poszybować w nią na skrzydłach wyobraźni nie leżało nigdy ani w ich usposobieniu, ani w ich mocy. Anneusze pochodzili wprawdzie z Hiszpanii, ale byli Rzymianami z duszy, z wychowania, ze sposobu myślenia i z urzędów, dlatego Galion nie odgadł olbrzyma, nie przeczuł w jego nauce świtu nowej epoki — i tak samo nie byłby przeczuł i Seneka.
Inna jednak rzecz, czy prokonsul nie powinien był zwrócić uwagi na nową naukę, jako filozof, jako mąż stanu i jako urzędnik. Czasy były po temu. Religia rzymska była religią państwową, należała poniekąd do administracyi. Była, jak z samej nazwy widać, istotnie wiązadłem społecznem i politycznem. Owóż węzeł ów począł się, jeszcze przed Galionem, rozluźniać nie na żarty. Stało się tak może właśnie dlatego, że był zbyt urzędowy, a zatem oschły. Bogów rzymskich można było czcić, można było sobie ich zjednywać za pomocą publicznych ceremonii i prywatnych ofiar, można się było obawiać — nie można było ich kochać. W tem tkwiło zło. Duszom ludzkim stało się ciasno i tęskno. Poczęły szukać koło siebie — i wkrótce Rzym stał się wspólną gospodą dla wszystkich kultów świata. Judaizm, kult Mitry, kult Izydy i roz-