Strona:PL Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa.djvu/223

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

czas do wyspowiadanie się, i że nie umrzesz w tym grzechu? Tymczasem utracasz łaskę Bożą, a co będzie, gdy jéj nie odzyskasz?... Bóg czyni miłosierdzie tym, co się go boją, a nie tym, co go lekce ważą. Miłosierdzie jego bojącym się jego (Łuk. I. 50). Lecz nadzieja bezbożnych zginie (Przyp. X. 28.). Nie mów: Wszystko to jedno czy z dwóch czy z trzech grzechów mam się wyspowiadać. Nie mów tak, człowieku, bo Bóg może ci przebaczy dwa grzechy, a trzech może nie przebaczy. Bóg jest cierpliwym, ale do czasu. Kiedy się już dopełni miara nieprawości, Bóg już nie przebacza, lecz karze, albo śmiercią, albo straszniejszym od śmierci opuszczeniem grzesznika; bo w tém opuszczeniu grzesznik niepokutujący z grzechu w grzech wpadając, na tém straszniejsze zasługuje piekło. Zastanów się nad tém, bracie mój kochany, i przestań już grzeszyć, przestań już odwlekać nawrócenie twoje. Oddaj się już Bogu. Bój się, by to ostrzeżenie, to wołanie Jego nie było ostatniém. Dosyć już go obrażałeś, ach dosyć aż nadto. On cię jednak aż dotąd tak cierpliwie czekał i wołał i znosił. Bój się więc tém bardziéj, by za nowym grzechem śmiertelnym już cię nie odrzucił. Patrz, iż tu idzie o duszę, o wieczność. Wieczność! ach, iluż to ludzi ta myśl wielka derwała od świata i skryła w murach klasztornych, albo na pustyni. Biada mi obciążonemu tylu grzechami, przez które pokój serce postradałem, czystość duszy skaziłem, na piekło zasłużyłem, Boga utraciłe,! Biada mi, ach biada! O Panie i Boże mój, Ojcze mój! uciekam się raz jeszcze do miłosierdzia Twojego. A iżbym już nigdy nie odbiegł od Ciebie, zwiąż mię już miłością Twoją.
II. Uważ, człowieku, jak ludzie zaniedbują zwykle ważnéj sprawy swojéj. O wszystkom myślą, a o zbawieniu nie myślą. Na wszystko czas mają, a na służenie Bogu znaleźć go nie mogą. Niech kto powie człowiekowi w świecie żyjącemu, aby uczęszczał do Sakramentów, aby codziennie pół godziny przynajmniéj na modlitwę i rozmyślanie poświęcał, wnet mu odpowieL Mam dzieci, mam interesa, nie mogę. Nieszczęsny, a czy duszy nie masz? O dzieciach, o majątku myślisz, a nie miałbyś myśleć o duszy twéj własnéj. Cóż ci pomoże majątek, co pomogą dzieci, gdy umierać przyjdzie? CZy cię wybawią od piekła, jeźli się potępisz? Nie łudź się tém, że potrafisz pogodzić Boga ze światem, a Niebo z grzechami. Zbawienie jest sprawą najważniejszą, ale téż nie łatwą. Potrzeba, abyś