Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/94

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kto wytrwał w dobrem, z własnej woli wytrwał;
Upadł też z woli własnej ten, kto upadł.
Gdyby nie byli wolni, jakiż dowód
Mogliby złożyć poddaństwa, wierności,
Albo miłości, gdyby to, co muszą
Tylko czynili, a nie co wybiorą?
Jakąż pochwałę mogliby otrzymać?
Jakążbym radość miał z ich posłuszeństwa,
Jeśliby wola i rozum (i wybór
Z rozumu) były bez pożytku, próżne,
Jako z wolności obrane; oboje
Bierne, w usłudze konieczności, nie mnie?
Tak więc stworzeni są w słuszności prawa,
Ani się mogą uskarżać na Stwórcę,
Ni na to, żem ich stworzył, ni na losy,
Jak gdyby z góry przeznaczenie wolą
Ich kierowało, niezmiennym wyrokiem,
Albo widzenie przyszłych rzeczy: sami,
Postanowili rokosz, nie ja; przewidziałem,
Lecz przewidzenie nie pchnęło do winy;
Byłaby pewną i bez przewidzenia.
Tak więc nie wpłynął ni los, ni cień losu,
Ani niezmienne moje przewidzenie,
Grzeszą z własnego sądu i wyboru,
Bom ich wolnymi stworzył, i wolnymi
Mają pozostać, póki sami sobie
Jarzma nie włożą; inaczej musiałbym
Zmienić naturę ich, cofnąć wyroki
Niezmienne, wieczne, ustanawiające
Ich wolność; oni sami swój upadek