Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/85

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Aź naraz słyszy hałas pomieszanych
Dźwięków i głosów niesfornych, płynących
Po przez czczą ciemność. Tam nieustraszony
Dąży, by zbadać, jaki wśród tej wrzawy
Duch, lub Potęga najniższej Otchłani
Przebywa; prosić o wskazanie drogi
Najkrótszej, w stronę, gdzie z ciemnością walczy
Światło; gdy nagle ujrzał tron Chaosa.
Nad pustą głębią rozpostarty jego
Ponury namiot; tron z nim podzielała
Wspólniczka rządów, Noc w czarnej osłonie,
Najstarsza z wszelkich rzeczy; dalej stali
Orkus i Hades, strasznego imienia,
Tuż Demogorgon,[1] Pogłoska, Traf ślepy,
Rozruch i Zamęt z sobą poplątani,
Tysiącogębna Niezgoda za nimi.
Do nich zwrócony rzekł Szatan zuchwale:
»Potęgi, Duchy najniższej Otchłani,
Chaosie, Nocy prastara, przychodzę
Nie na prześpiegi, nie po tajemnice
Waszego państwa,, ni po zysk z nich jaki,
Lecz z konieczności, podróżny przez puszcze
Ciemne waszego rozległego państwa,
Do światła, w górę, sam, bez przewodnika,
Zbłąkany, szukam najprostszej przeprawy
Do granic waszych z Niebem, albo z inną
Dziedziną, którą król niebieski posiadł
Niedawno, wasze uszczupliwszy państwo.
Wskażcie mi drogę, a za to niemało
I wy zyskacie: gdy odbiorę kraje

  1. Orkus, Hades, to samo, co Pluton. Demogorgon, geniusz Ziemi, w jej wnętrzu mieszkający; inni autorowie greccy robią z niego towarzysza Chaosu i Wieczności.