Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Spuści kotwicę na dno kamieniste.
Takie oklaski dano Mammonowi
I jego zdaniom nader pokojowym;
Bo wielu było, co się drugiej bitwy
Bardziej niż Piekła bali, tak dalece
Jeszcze przejmował ich strachem głos gromu
I miecz Anioła Michała, a nęcił
Projekt mocarstwa piekielnego, które,
Z postępem czasu, mądremi sztukami
Politycznemi, mogłoby przebiegle
Współzawodniczyć z Niebem. Ten zwrot chęci
Spostrzegł Belzebub,[1] pierwszy po Szatanie
W godności, powstał, a robił wrażenie
Filaru państwa. Na czole troskliwość
O dobro kraju, królewska stanowczość
W majestatycznej twarzy, choć w ruinie;
Stał mędrzec, gotów na barkach Atlasa
Dźwigać potężnych mocarstw przeznaczenie,
Wzrokiem nakazał uwagę i ciszę:
Nastała taka, jak wietrzyk południa,
Lub nocy letniej, a on rzekł w te słowa:
»Trony, Cesarskie Moce, Potomkowie
Nieba i Siły Eteryczne! Czyliż
Tytułów takich zbyć się trzeba? zwać się
W zmienionym stylu Książętami Piekła?
Bo głos powszechny ku temu się kłoni,
Żeby tu zostać i założyć państwo,
Któreby z czasem mogło wzrosnąć w siły.
Śni nam się? Tak jest. Wiedzmy, że to miejsce
Nam na więzienie wyznaczył Król Niebios;

  1. Belzebub, czyli Baalzebub, pan muchy, przekłada się: bożek, oddalający muchy śmierć zadające, które napastowały mieszkańców pola akkarońskiego. Inni nazwę Baalzebuba wyprowadzają od obfitości much, które mnożyły się z niezmiernej ilości krwi zabijanych ofiar. Akkaron, miasto filistyńskie.