Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/147

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


W wyborze stanu. Bóg kazał się mnożyć;
Kto powściągliwość zaleca? Zagubca,
Ów nieprzyjaciel Boga i człowieka.
Błogosławiona miłości małżeńska!
Ustawo pełna tajemnicy, źródło
Pokoleń ludzkich, jedyna własności
W Raju, gdzie wspólność powszechna panuje!
Tyś od człowieka żądzę cudzołożną
Zepchnęła między zwierząt stada; związku
Drogi, oparty na rozumie, prawie,
Czystości zmysłów; przez ciebie dopiero
Znamy uczucia ojca, syna, brata;
Nigdy nie nazwę ciebie grzechem, nigdy
Uwłaczającym miejscu, choć świętemu!
Nieustające domowych słodyczy
Źródło, twe łoże, niezmazanem, czystem
Uznane teraz i niegdyś przez świętych
I patryarchów. Tu Miłość śle strzały
Złote, tu lampę swą stale zapala,
1 rozpostarłszy skrzydła purpurowe
Tryumf swój głosi; nie w płatnym uśmiechu
Nierządnic, które w doraźnym stosunku
Ani kochane, ani miłość czują;
I nie w miłostkach dworackich z tańcami
W swawolnych maskach, balach, serenadach,
Które kochanek czuły wyśpiewuje
Swej dumnej pani, pogardą płacony.
Ukołysani słowików śpiewaniem
Spali w objęciach; na ich członki nagie
Spadały róże z kwiecistego dachu,