Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Tylko pragnienie wściekłe, niezgaszone,
Męka tęsknoty płonnej, pośród innych
Licznych udręczeń naszych nie najmniejsza.
Ale zachować w pamięci należy,
Com z ich ust własnych zdobył; toż nie wszystko
Do nich należy: jest drzewo złowrogie,
Co Wiadomości drzewem.się nazywa,
Z niego owocu niewolno spożywać.
Wiedza wzbroniona? To jest podejrzane
I bezzasadne. Czemu nie dozwolił
Ich Pan im tego? Czy wiedza jest grzechem?
Możeż być śmiercią? Mająż oni istnieć
Nieświadomością? Toż to jest ich szczęście?
Ich posłuszeństwa, wiary dowód taki?
Piękne warunki! Na nich wybuduję
Ich zgubę! Zatem podniecę ich myśli
Pragnieniem wiedzy, pogardą zakazu,
Co jest zazdrości płodem, wymyślonym
Na to, by w niskim stanie ich utrzymać,
Gdy wiedza wznieśćby ich do stanu bogów
Mogła: zapragną być nimi i umrą;
Bo cóż inszego stąd wyniknąć może?
Lecz wprzódy ogród obejdę dokoła,
Przetrząsnę ściśle każdy jego kątek;
Może się zdarzyć, że napotkam, kogo
Z podróżujących mieszkańców niebieskich,
U źródła, albo w cieniu gęstych drzewin,
Może od niego zdołam się wywiedzieć
O tem, co jeszcze wiedzieć mi potrzeba.
Tymczasem, szczęsna paro, bywaj zdrowa!