Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Do tego tronu, i z Tobą ród ludzki.
Tutaj zasiądziesz wcielony, tu będziesz
Królować w chwale, jako Bóg i Człowiek,
Jako Syn Boży i Człowieczy, jako
Król namaszczony wszystkich światów: władzę
Wszelką ci daję; panuj po przez wieki,
Oblecz się w swoje zasługi; pod Tobą,
Jako pod Wodzem najwyższym, niech będą
Trony, Potęgi, Panowania, Księstwa,
Przed tobą niechaj pada na kolana
Wszystko, co żyje w Niebie i na Ziemi,
I co pod Ziemią w Piekle. A gdy w całym
Blasku swej chwały zjawisz się w obłokach,
Archaniołowie przez Ciebie posłani
Sąd ostateczny ogłoszą: natychmiast
Głos przeraźliwej trąby ze snu zbudzi
Żywych i martwych od najdalszych wieków,
By wysłuchali wyroku wiecznego,
Przy Tobie wtedy staną wszyscy święci,
A złych aniołów i ludzi osądzisz.
Wszyscy się schylą pod Twoim wyrokiem.
Odtąd się zamknie Piekło zapełnione,
Ogniem świat spłonie, a z jego popiołów
Powstanie nowe Niebo, nowa Ziemia;
W nich mieszkać będą wszyscy sprawiedliwi;
Po utrapieniach przyjdą im dni złote,
Owoce złotych czynów: radość, miłość
I prawda będą ich tryumfem. Wtedy
Odłożysz berło królewskie na stronę,
Bo już nie będzie potrzebne: Bóg wszystkiem