Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


i wtedy nazywają się odziemnemi. Przyznać wszakże należy: że biegi są kołowe albo z wielu kół złożone, dlatego, że nierówności tych biegów podług pewnego prawa i w oznaczonych peryodach statecznie powracają, coby nastąpić nie mogło, gdyby biegi kołowemi nie były. Samo bowiem tylko koło, może powyższe zjawiska sprowadzać, jak naprzykład słońce ruchem złożonym z kołowych, zmiany dni i nocy i cztery pory roczne nam sprowadza, w którymto biegu wiele innych się mieści. albowiem niepodobna jest, aby pojedyncze ciało niebieskie na jednéj drodze niejednostajnie bieg odbywało, gdyż musiałoby to pochodzić albo ze zmienności siły poruszającéj, bądź nabytéj, bądź przyrodzonej, lub téż z nierówności ciała w ruchu będącego. Gdy zaś to oboje rozum odrzuca, i gdy nie byłoby rzeczą słuszną, coś podobnego przyznawać ciałom w najlepszym porządku zostąjącym, zgodzić się wypada: że jednostajne ich biegi, wydają nam się niejednostajnemi, jużto dla odmiennych biegunów tych kół, lub téż, że ziemia nie jest w środku kół po których one krążą, nam zaś patrzącym się z ziemi, biegi planet dla nierównych oddaleń, bliższe, wydają się prędszemi, niż gdy są odleglejsze, (jak to okazano w optyce). Ztąd wypada: że biegi po równych łukach koła z różnych odległości uważane, wydawać się nam będą nierównemi w czasach równych. Z tego powodu uważam przedewszystkiém za rzecz potrzebną, pilnie się zastanowić nad położeniem ziemi w przestrzeni nieba, aby usiłując zgłębić przedmioty najwyższe, nie być obcymi względem nas najbliższych, i żeby złudzeń pochodzących od ziemi, nie przypisywać ciałom niebieskim.