Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/088

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dwieście wieków ubiegnie, i tysiączne lata
Wyjdą do nich z wieczności niezgłębnego łona,
Nim leniwy biegun świata
Od ciebie wskazanego obrotu dokona,
Żyć jeszcze będziesz — napełnisz ten przedział.
Oby w tym czasów szeregu,
Po tak cudownym twéj rachuby biegu,
Polak to sprawdzał, coś ty przepowiedział.

Wielkość zamiaru siły me obarcza,
Już wreszcie płochéj odwagi nie starcza...
Ty co w niezmiernym przestworze,
Przed nieskończonym nieba Majestatem,
Bezpieczny zwiedzasz to bezdenne morze,
Gdzie każda gwiazda punktem, a każdy punkt światem,
Dokończ Śniadecki gdzie twój duch przenika,
Czytaj tam imię twego poprzednika.
Wszakże ty byłeś zdolny nam wystawić:
Co Bóg mógł stworzyć, Kopernik objawić.