Strona:PL Marian Zdziechowski - Pestis perniciosissima.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


się udowodnić, jak teoremy z geometryi: »Najznakomitsze umysły wszystkich czasów, które sumiennie badały dowody prawdziwości objawienia chrześcijańskiego, widziały jasno, że stoją przed niewzruszoną prawdą i że wobec ich krytyki okazuje się cała nicość wszystkich zarzutów». Więc kto się z oczywistością prawdy katolickiej nie zgadza, ten musi być chyba głupcem, albo szaleńcem, albo wreszcie szubrawcem. Do tej przeto kategoryi zostają zaliczeni mędrcy, których przywykliśmy czcić, którzy uczciwą i nieraz pełną zaparcia się pracę życia poświęcili sumiennemu dążeniu do prawdy, a zawinili chyba tem tylko, że łaski wiary nie mieli. — Od młodu byłem skłonny do pessymizmu. Filozofia pessymistyczna najlepiej usposobieniu memu odpowiadała, gdy począłem samodzielnie zastanawiać się nad życiem, nigdy jednak tak daleko w pessymizmie swoim zajść me zdołałem, abym ogromną większość ludzkości myślącej, szukającej rozwiązania zagadnień, które ją od początku wieków dręczą, miał za bezmyślną, przez dyabła jakiegoś opętaną tłuszczę. Tak jednak sądzą współpracownicy pisma, w którem X. Hermann rzecz swą umieścił. Jeden z nich wykazawszy z wielkim aplombem, że wolność myśli jest nonsensem, gdyż wiążą ją prawa logiki, które każą uznać tak to, że dwa a dwa cztery, jak i całą naukę Kościoła — porównał myśl wolną z żydem wiecznym tułaczem, na którym ciąży przekleństwo Boże. Następnie wy-