Strona:PL Marian Zdziechowski - Pestis perniciosissima.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wrogo względem niego usposobionych, nietylko dają się odszukać ziarna prawdy, ale możemy w nich znaleźć, bliżej je badając, materyał do głębszego uzasadnienia prawdy Chrześcijańskiej: «Wszak Brunetière, który przez tyle lat był wyznawcą pozytywizmu, głośno dziś mówi o «utylizacyi» nauki tej dla celów apologetycznych...» Tu przerwał mi Ojciec św., aby podnieść w kilku słowach znaczenie i zasługi znakomitego pisarza francuskiego. «Podobnież — kończyłem — mogą być utylizowane inne systemy; co do mnie, to przez czas dłuższy czułem na sobie wpływ filozofii pessymistycznej i uznaję wpływ ten za dobroczynny. Wchodząc bowiem przy świetle tej filozofii w głąb nierozłącznie z życiem wiążącego się cierpienia, żywiej uczymy się czuć istotę chrześcijańskiego poglądu na świat, którą wyrażamy w codziennej modlitwie, nazywając ziemię padołem płaczu, a siebie — wygnańcami, synami Ewy i utrwalamy się w boskości i prawdzie wiary, która, ucząc nas o Wcielonem Słowie Bożem, daje zupełne a jedyne rozwiązanie tajemnicy cierpienia...» Na to, powtarzając moje własne słowa o filozofii cierpienia, wprowadzającej w świat wiary, Ojciec św. powstał, w kilku słowach utwierdził mię w mej myśli i na znak skończonej audyencyi, łaskawie udzielił błogosławieństwa osobie mojej i pracy.