Strona:PL Krzak dzikiej róży (Jan Kasprowicz).djvu/242

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Odzwierciedlą jego lice
Moje rysy, wówczas, wiem,
Serce-ć wyzna tajemnicę,
Żem ja jeszcze w sercu twem.

Znane ci są moje błędy,
Ale obcy-ć jest mój szał;
Ma nadzieja pójdzie wszędy,
Gdzie się krok twój będzie chwiał.

Cios twój krwawe wyrył znamię
W mych uczuciach! Pani burz,
Duma, już się dzisiaj łamie,
Snać i duszę tracę już.

Lecz się stało! Nadaremną
Dzisiaj wszelka słów mych treść!
Tylko myśl ma pójdzie ze mną,
Ona żal mój będzie nieść.

Żegnaj! żegnaj! W tej rozłące,
Co serdeczny niszczy ślub,
Schnie mi, gaśnie moje serce,
Sen nie schodzi w zimny grób.


PL Krzak dzikiej róży (Jan Kasprowicz) s 14.png