Strona:PL Konstanty Piotrowski-List heloizy do abelarda.pdf/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Niech naytrudnieysze dzieło spełnioném zostanie,
Oto masz we mnie zniszczyć występne kochanie;
Niech znikome uczucia z mey duszy wygładzę;
Nad burzą namiętności, niech otrzymam władzę,
A utracone cnoty odzyskawszy ieszcze,
Niech w sercu oczyszczoném Ciebie tylko mieszczę.

O! iak ta bogoboyna niewinność szczęśliwa,
Która na łonie cnoty swobody używa!
W sercu iey namiętności przykrych walk niewiodą;
W spoyrzeniach, zawsze lubą iaśnieie pogodą.
Miłosć Boga, w niey wszystkie uczucia zagłusza,
Kosztuie dni tak czystych, iak czysta iey dusza.
Usypia Anielskiemi okryta skrzydłami;
Obraz ią we snie Ziemskiey miłości nie mami;
Widzi otwartych Niebios przybytek wspaniały,
I zachwyca się blaskiem nieskończoney chwały;
Dla niey to Herubinów orszak niezliczony,
Wite z róż nieśmiertelnych przeznacza korony.

Ah! iakże Heloiza tey doli zazdrości!
Nieszczęśliwa ofiara niezgasłey miłości,
Czy się ku zachodowi nachyli bieg słońca,
Czy ranne świecą żorze;... goreie bez końca.
Gdy noc i głucha cichość świat cały okryią,
Serce czuwa.... i rany niezgoione żyią.
Kiedy ten, który wszystkie uspakaia męki,
Sen, przyiaciel nieszczęsnych, stłumi moie ięki;
Wnet miłość ze mną wdzięcznym obrazem się pieści,
I ciebie Abelardzie na mem łonie mieści.