Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 03.djvu/059

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jasnemu, * Pod ciała cieniem Słońcu Utajonemu.

Słońce Przedwieczne przez Twe zjawienie, * Które się żarzysz nam na zbawienie; * Zapal, zapal, zapal, zapal zmrożone, * I w cieniu zimnej nocy serca zgaszone.





PIEŚŃ  59.


Gwiazdko złota promienista, * Gdzie prowadzisz, gdzie? * Do stajenki Jezu Chrysta, * Chcesz powiodę cię?

O mój Jezu takiś mały * Ubożuchny, tak * Płaczesz z zimna drżący cały, * Jak bez gniazdka ptak.

Za cóż Tobie cierpieć Boże, * Z Twoich jasnych nieb. * Iść pod nasze smętne zorze * Na nasz gorzki chleb?

Nasze bóle, nasze grzechy, * Nędzą naszych win. * Dla ratunku i pociechy * Dźwiga Boży Syn.

Bądźże Tobie chwała, dzięki, * Słodki, Jezu, nasz. * Odkupionych krwią Twej męki, * U swych stóp nas masz.





PIEŚŃ  60.


Hej bracia! czy śpicie ? czy wszyscy baczycie? * Dziwy niesłychane! * Trwoga dla Boga! co się dzieje! * Jasność w nocy, choć nie dnieje.

I my też baczymy, ale się boimy, * Patrząc na te dziwy: * Trwoga dla Boga! co się dzieje! * Od strachu serce truchleje.