Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 01.djvu/041

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ba, * Ludziom wszystkim na ziemi: * A to co? ho ho ho! * Godzien od nas wielkiej chwały, * Bóg i Człowiek, Pan nie mały, * Bo nieba i ziemi. * A to co? ho ho ho ho ho ho ho ho!

Pan z nieba idzie, świata obłudzie, * Oddać Vale należy * A to co? ho ho ho! *. Dobrze służyć Panu temu, * Który nam nie po złotemu * Wiernie płacić będzie. * A to co? ho ho ho ho ho ho ho ho!

Żaden mieć głodu nie będzie, ni chłodu * U nowego Panięcia, * A to co? ho ho ho! * Szata łaski wnet okryje, * Szczęśliwy ten, który żyje * Na dworze Panięcia. * A to co? ho ho ho ho ho ho ho ho!

Prędko wysłuży i szczęścia płuży, * Hej na służbę Panięcia * A to co? ho ho ho! * Serca wszystkich kontentuje, * Każdy kto chce to wetuje * Co stracił na świecie. * A to co? ho ho ho ho ho ho ho ho!

Bóg ci to widzę, więc się już brzydzę * Świata tego marnością. * A to co? ho ho ho! * Dobra służba, rekompensa, * I na całą wieczność mensa, * Tego Panięcia. * A to co? ho ho ho ho ho ho ho ho!

Wszystkich nas, Panie, Wieczny Hetmanie, * Przyjmij za sług życzliwych * A to co? ho ho ho! * Wiecznie Ci służyć będziemy, * Za to nieba nie miniemy, * Wszak tak nasz Panie.





KOLĘDA  26.


Cóż się to dzieje! czyż to na jawie * Wdzięcznym widokiem serce