Strona:PL Karol May - Skarb w Srebrnem Jeziorze 02.djvu/080

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wać w Kanzas. Czyżby to on był?
— Old Firehand? — To sławny westman!
— On i Old Shatterhand to najlepsze, najdzielniejsze i najbardziej doświadczone blade twarze, jakie Winnetou zna. On jest ich przyjacielem.
— Zdaje się, że ten człowiek bardzo się śpieszy. Dokąd on jedzie?
— Do Sheridanu, bo jedzie w tym samym kierunku, co i my. Na lewo leży Eagle-tail, a przed nami znajduje się bród, prowadzący przez rzekę. Zaraz się tam dostaniemy. W Sheridanie zaś dowiemy się, kto był tym jeźdźcem.
Mgły zaczęły się rozwiewać; wiatr poranny rozpędził je i wkrótce ujrzeli przed sobą Smocky-hill-river. I tu Apacz okazał, swą nadzwyczajną zdolność orjentacji. Do brzegu dotarł dokładnie w tem miejscu, gdzie się bród znajdował. Woda sięgała koniom zaledwie po brzuchy, tak, że przeprawa wypadła bezpiecznie i łatwo.
Dostawszy się na drugą stronę, musieli jeźdźcy przejść przez zarośla, ciągnące się wzdłuż brzegu, a potem jechali znowu przez otwartą prerję, aż oczom ich ukazał się cel podróży, Sheridan.