Strona:PL Karol May - Skarb w Srebrnem Jeziorze 01.djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


o tem, że przy Osage znajduje się wielka ich liczba. Pięciu z nich wyruszyło, aby ścigać Indjanina. Zastrzelono ich, a więc nie wrócili do swoich. To musiało u reszty wywołać zaniepokojenie i dlatego było możliwem, że wysłano pomoc za nimi. Dlatego wystawiłem straże, które mię uprzedziły, że zbliża się oddział jeźdźców, a ponieważ wiatr wiał od Osage-nook, więc mogliśmy wasze zbliżanie się zauważyć bardzo wcześnie. Kazałem moim ludziom chwycić za broń, a sam poczołgałem się z Drollem naprzeciw was. Dwaj ludzie zsiedli z koni, aby nas podpatrzeć. Resztę wiecie!
— A co myśli mój brat teraz czynić? Czy trampi są jego osobistymi wrogami?
— Tak! Ścigam rudego. Co jednak zrobię, będę wiedział dopiero wtedy, gdy się dowiem, jak sprawy stoją przy Osage-nook i co tam zaszło. Czy zechcecie mi to opowiedzieć. Bill?
Humply-Bill dał mu dokładne sprawozdanie i zakończył słowy:
— Widzicie więc, sir, że musimy działać szybko. Chyba pojedziecie z nami zaraz na farmę?
— Ani mi w głowie! Pozostanę tu, chociaż wiem, że niebezpieczeństwo jest znacznie większe, niż myślicie. Czy sądzicie, że te draby wyruszą dopiero po południu?
— Tak!
— A ja wam mówię, że rozpoczną swą wyprawę samego rana.
— Jednakże kornel tak mówił!
— Ale tymczasem się rozmyślił. Gdzie przywiązano pojmanych Osagów?
— Blisko tego ogniska, przy którem siedział rudy.