Strona:PL Karol May - Skarb w Srebrnem Jeziorze 01.djvu/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Jechaliśmy wzdłuż Black-bear-river wgórę i dziś rano opuściliśmy ją, aby się dostać do Osage-nook. Tu u znaleźliśmy zwłoki pięciu trampów i...
— Sir, — przerwał mu Humply-Bill. — Skąd wiecie, że ci ludzie byli trampami?
— Ten kawałek papieru powiedział mi to, — odrzekł Old Firehand. — Obszukaliście wprawdzie tych drabów, — ale pozostawiliście w kieszeni jednego z nich ten papier.
Wyjąwszy kawałek gazety, zbliżył się do ognia i czytał:
„Dzięki komisarzowi biura krajowego Stanów Zjednoczonych wyszło najaw zapomnienie czy przeoczenie, któregoby nikt nie mógł uważać za możliwe. Urzędnik mianowicie zwrócił uwagę rządowi na ten niewiarogodny fakt, że w środku Stanów Zjednoczonych istnieje pas ziemi, większy niż niejeden stan, który jest w tem niezwykłem, a miłem położeniu, że nie podlega żadnemu rządowi ani administracji. Ów godny uwagi obszar kraju jest czworobokiem szerokości 40, a długości 150 mil i obejmuje blisko 4 miljony akrów ziemi. Leży między terytorjum Indjan a Nowym Meksykiem, na północ od Teksas, a na południe od Kanzas i Kolorado. Jak się okazało, obszar ten pominięto przy publicznym pomiarze, to też swoje wyjątkowe położenie zawdzięcza błędowi, jaki się wkradł przy wyznaczaniu linji granicznej między sąsiedniemi terytorjami. Wskutek tego nie przydzielono go do żadnego stanu ani terytorjum i nie podlega rządowi w żadnej formie, a więc również niema nad nim żadnej jurysdykcji. Ustawy i prawa są tam zupełnie nieznane. — Raport komisarza określa ten obszar jako okolicę najpiękniejszą i najżyźniejszą na całym Za-