Strona:PL Karol Dickens - Cztery siostry.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Nie karć go nazbyt surowo, moja droga, — odezwał się dyplomata, skoro tylko głos jego zdołał się przebić poprzez nieludzkie ryki, które były następstwem upadku i groźby. — Temu wszystkiemu winien jego temperament i polot ducha. — Ostatnie wyjaśnienie było zwrócone do panny Crumpton.
— Oczywiście, sir, — odparła Marja; jakkolwiek trudno jej było dostrzec istotny związek pomiędzy polotem ducha a wylotem z fotelu.
Kiedy wreszcie spokój został przywrócony, członek parlamentu ciągnął dalej: „Otóż sądzę panno Crumpton, że nic się tak nie przyczyni do osiągnięcia tego celu, jak ciągły kontakt z dziewczętami w tym samym wieku co ona; a że wiem, iż w prowadzonym przez panią zakładzie znajdzie towarzystwo, które z pewnością nie skazi jej młodej duszy, przeto zamierzam powierzyć ją pani opiece.
Młodsza panna Crumpton wypowiedziała kilka ogólnikowych zdań na temat nieskazitelności swych wychowanek, gdy tymczasem Marja musiała milczeć. Musiała. Mały pieszczoch, odzyskawszy polot ducha, wpił się swą twardą podeszwą w jej niezmiernie delikatną nogę, aby twarzą, (która wyglądała jak duże czerwone O, wydrukowane na karcie do gry) dosięgnąć blatu biurka.
— Oczywiście, Lawinja musi mieć komfort i luksusowe utrzymanie, — ciągnął dalej prześwietny ojciec; — poza tem pragnę, aby w jednej sprawie stosowano się ściśle do moich wskazówek. Chodzi o to, że przyczyną dziwnego usposobienia mojej córki jest jakaś śmieszna afera miłosna, w którą zamieszana jest osoba znacznie niższa urodzeniem i stanowiskiem od niej. Wiedząc, że pod pani nad-